Ze świata


Z kraju and Ze świata 12 Apr 2008

Ambasada Chin chciała na początku 2008 roku zablokować powstanie w Sejmie Parlamentarnego Zespołu na rzecz Tybetu. A później próbowała ingerować w jego prace. Na to, by zespół nie powstawał, naciskała sekretarz polityczny chińskiej ambasady pani Yu Ruilin – relacjonuje szefowa zespołu Beata Bublewicz (PO). Przestrzegała, że jego powstanie może wpłynąć na relacje polsko-chińskie. Odpowiedziałam, że mamy prawo dyskutować o sprawach międzynarodowych – dodała posłanka PO.

Z kraju and Ze świata 26 Mar 2008

Czy Lech Kaczyński chciał spotkać się z Angelą Merkel, by mediować na rzecz otwartych drzwi NATO dla Ukrainy? “Gazeta” dowiaduje się, że był taki plan, ale spalił na panewce

Źródła “Gazety” w MSZ sugerują, że próbom zorganizowania takiego szczytu zaszkodziło niedawne orędzie prezydenta w sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Pojawiła się w nim m.in. mapa Niemiec sprzed 1939 r., która miała postraszyć Polaków niemieckimi roszczeniami. Niemcy nie komentowali orędzia wprost, ale przyjęli je bardzo źle.

Nawet jeśli otoczenie kanclerz Merkel rozważało spotkanie z polskim prezydentem, to po orędziu nikt w Berlinie nie miał już na nie ochoty - słyszymy z polskich źródeł. A niemieckie źródła w Berlinie tłumaczą, że Merkel nie potrzebuje polskiego pośrednictwa w sprawie Ukrainy. Na dowód przytaczają to, że kanclerz spotkała się w połowie marca w Lizbonie z ukraińską premier Julią Tymoszenko, a jednym z tematów było właśnie NATO.

Tydzień przed szczytem NATO w Bukareszcie toczy się zakulisowa gra o włączenie Ukrainy i Gruzji do tzw. planu działań na rzecz członkostwa w NATO (MAP). Szanse na to są niewielkie, ale stawka wysoka. Objęcie jakiegoś kraju MAP to jak zaręczyny, choć bez gwarancji ślubu. Nie jest to obietnica wejścia do Sojuszu, ale włączone do MAP kraje mają status kandydata, a NATO zobowiązuje się im pomóc na drodze do sojuszu.

Problem w tym, że o objęcie Tbilisi i Kijowa natowskim planem mocno zabiega tak naprawdę tylko Polska. Mamy poparcie innych nowych krajów członkowskich z naszego regionu i Kanady. Najbardziej wpływowe w Sojuszu Stany Zjednoczone zachowują życzliwą neutralność. Na czele obozu, który Ukrainie i Gruzji w NATO jest niechętny, stoją Niemcy popierani przez Francuzów, Hiszpanów i Włochów.

Berlin argumentuje, że ani Ukraina, ani Gruzja nie spełniają kryteriów ściślejszego związania ich z sojuszem, a dodatkowo Ukraina jest głęboko podzielona w sprawie wejścia do NATO. Niemcy wskazują, że ponad połowa Ukraińców i główna partia opozycyjna są przeciwne wiązaniu się z sojuszem, zaś premier Julia Tymoszenko wysyła w tej kwestii sprzeczne sygnały, bo popieranie niepopularnego w Kijowie NATO jej nie służy.

Właśnie dlatego w głowach polityków przychylnych rozszerzeniu NATO zrodziły się ostatnio pomysły na zakulisowe polskie mediacje na rzecz Kijowa i Tbilisi. Część z nich zakładała osobiste zaangażowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Jak się dowiadujemy, pierwsza próba miała miejsce w połowie marca. W Warszawie gościł wtedy szef NATO Jaap de Hoop Scheffer. Tego samego dnia wieczorem przyjechał do Polski prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który chciał spotkać się w cztery oczy z Schefferem. Ale stronie polskiej nie udało się doprowadzić do rozmowy. Oficjalne wyjaśnienie: szef NATO bardzo się spieszył na samolot, a Juszczenko przyleciał za późno. Nieoficjalnie dlatego, że kraje NATO wiedzą, że Juszczenko i tak jest zwolennikiem wejścia do Sojuszu. Natomiast politykiem, na którego jasnej deklaracji w sprawie związania Ukrainy z NATO zależy i Brukseli, i Waszyngtonowi, jest Julia Tymoszenko.

Stąd drugi pomysł na mediację zakładający, że polscy przywódcy przekonają ukraińską premier do jasnej i mocnej deklaracji politycznej na rzecz NATO jeszcze przed bukareszteńskim szczytem. Zresztą był on ponoć podsuwany Warszawie przez Kwaterę Główną Sojuszu w Brukseli. I niewykluczone, że właśnie z takim posłaniem jedzie pod koniec tego tygodnia do Kijowa premier Donald Tusk.

Niezależnie od tego w otoczeniu polskiego prezydenta pojawił się pomysł, by przekonać Niemców - i to na najwyższym szczeblu - aby wycofali swój sprzeciw wobec MAP dla Ukrainy. Z naszych informacji wynika, że Kancelaria Prezydenta sondowała Urząd Kanclerski w Berlinie, czy kanclerz Angela Merkel miałaby czas i ochotę rozmawiać o tym z Lechem Kaczyńskim. Według części źródeł rozważano też spotkanie w trójkącie Merkel - Kaczyński - Tymoszenko. Próby zorganizowania spotkania zarzucono właśnie po słynnym multimedialnym orędziu prezydenta.

Kancelaria Prezydenta RP nie potwierdza, ale też nie zaprzecza, że starała się zorganizować w tej sprawie szczyt Kaczyński - Merkel. Zapytaliśmy o to wprost prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego. “Duża część kontaktów dyplomatycznych Kancelarii Prezydenta RP ma charakter poufny. Jeśli o jakichkolwiek ustaleniach międzynarodowych należy powiadomić opinię publiczną, jest ona powiadamiana” - odpowiedział nam mailem Kamiński.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ze świata 26 Mar 2008

“Zapewni to operatorom skalę rynkową niezbędną dla wprowadzenia powszechnej usługi telewizji mobilnej w UE. Wspólna norma europejska będzie również korzystna dla konsumentów, którzy będą mogli oglądać telewizję w telefonach lub urządzeniach komórkowych w każdej chwili i w każdym miejscu w Europie” - czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej.

W Polsce testy techniczne DVB-H rozpoczęły się kilka miesięcy temu. Od połowy lutego mogą ją oglądać uczestnicy programu pilotażowego w promieniu 30 km od centrum Warszawy (poza budynkami, w budynkach - w promieniu 10 km). To efekt porozumienia PTC, Centertela, P4 i Polkomtela. Na razie tuzin programów za darmo udostępniły operatorom m.in. TVN, Polsat i TVP. Prezes TP SA szacuje koszty budowy ogólnopolskiej sieci telewizji mobilnej na 100-200 mln euro.

Ze świata 23 Mar 2008

Każdy może mieć swój protest przeciwko temu, co się dzieje w Tybecie. Ja zrezygnowałem z wyjazdu do Chin. Na początku czerwca do ChRL miała udać się grupa eurodeputowanych, aby zwiedzać obiekty olimpijskie, tuż przed igrzyskami - pisze w swoim blogu w Onet.pl Ryszard Czarnecki.
Czarnecki poinformował przewodniczącego delegacji, że w związku z sytuacją polityczną w Chinach, a zwłaszcza w Tybecie, biorąc pod uwagę systematyczne łamanie praw człowieka w tym państwie, nie widzi możliwości wzięcia udziału w tym wyjeździe. Europoseł zasugerował również odwołanie - lub przełożenie - wyjazdu na bardziej dogodny czas.

- Zamiast gadać banały o nierealnym bojkocie lepiej niech każdy zrobi coś może mniejszego, ale konkretnego. Tak, aby uniknąć hipokryzji, obłudy i politycznego daltonizmu - pisze na swoim blogu Czarnecki.

Ze świata 16 Mar 2008

Departament Stanu USA krytykuje Polskę za nieprzestrzeganie praw człowieka. W dwóch rządowych raportach Amerykanie piętnują nasz kraj za przeludnienie więzień, zbyt długie przetrzymywanie oskarżonych w aresztach, nadużywanie przemocy przez funkcjonariuszy policji, a także za dyskryminowanie kobiet oraz mniejszości etnicznych i seksualnych – pisze internetowe wydanie tygodnika „Wprost”.

« Previous PageNext Page »