Dziś dostałem ciekawego maila – żałoby narodowe w Polsce:

II RP – dwie żałoby narodowe (średnio raz na 13 lat)

  • śmierć marszałka Piłsudskiego,
  • upadek powstania warszawskiego.

PRL – cztery żałoby narodowe (średnio raz na 11,5 roku)

  • śmierć Stalina,
  • śmierć Bieruta,
  • śmierć Zawadzkiego,
  • śmierć prymasa Wyszyńskiego.

III RP - sześć żałób narodowych (średnio raz 2,5 roku)

  • powódź tysiąclecia w Polsce, tsunami w Azji
  • zamachy terrorystyczne w Nowym Jorku, Madrycie i Londynie
  • śmierć papieża Jana Pawła II

IV RP – cztery żałoby narodowe (średnio raz na pół roku)

  • zawalenie się budynku
  • wybuch w kopalni
  • wypadek autobusu
  • wypadek samolotu

Nie ma to jak Prezydent, który zna prawdziwe znaczenie “żałoby narodowej“…