Dwaj adwokaci – Józef L. i jego wspólnik w olsztyńskiej kancelarii Maciej O. – podejrzani o oszustwo na 54 mln zł na szkodę parafii Świętej Trójcy w Warszawie. Wczoraj zarzuty postawiła adwokatom warszawska prokuratura.

- To zaskoczenie, to są znane osoby. Takie kwoty w Olsztynie nie są spotykane. Do tego mec. L. cieszył się zaufaniem Kościoła. Do końca miesiąca zacznę postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie – zapowiada mec. Jacek Klonowski, rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Olsztynie.

Jak były prawnik PC “serek” sprzedawał
Bogdan Wróblewski
2008-09-19, ostatnia aktualizacja 2008-09-19 12:20

Dwaj adwokaci – Józef L. i jego wspólnik w olsztyńskiej kancelarii Maciej O. – podejrzani o oszustwo na 54 mln zł na szkodę parafii Świętej Trójcy w Warszawie
Zobacz powiekszenie
Fot. Adam Kozak / AG
Kościół Świętej Trójcy w Warszawie
Wczoraj zarzuty postawiła adwokatom warszawska prokuratura.

- To zaskoczenie, to są znane osoby. Takie kwoty w Olsztynie nie są spotykane. Do tego mec. L. cieszył się zaufaniem Kościoła. Do końca miesiąca zacznę postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie – zapowiada mec. Jacek Klonowski, rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Olsztynie.

Reklamy google

* Siedlisko na Mazurach
wyjątkowo ładne miejsce cena do negocjacji: 1.950.000 zł
www.domiporta.pl
* Kupujesz dom? Mieszkanie?
Policz na ile możesz liczyć. Sprawdź warunki, złóż wniosek!
www.ING.pl

Dlaczego ludzie znający prawo poszli tak daleko? – pytał proboszcz warszawskiej parafii ewangelicko-augsburskiej Piotr Gaś w reportażu, który “Gazeta” opublikowała w lutym. Po blisko roku śledztwa adwokatom i Renacie B., prezes spółki Glob Tower, która kupiła parafialny grunt, prokurator zarzucił oszustwo na 54 mln 321 tys. zł. Nikt nie przyznał się do winy, wszyscy odmówili wyjaśnień. Ale na tym się nie skończy. Na liście podejrzanych będzie dwoje notariuszy: z Olsztyna i Warszawy.

- Sprawa jest absolutnie nadzwyczajna ze względu na ogromną wartość oszustwa i to, że jego ofiarą padł Kościół. Także dlatego, że prokurator stawia zarzuty adwokatom i notariuszom, ludziom zawodów szczególnego zaufania – podkreśla mec. Mikołaj Pietrzak, pełnomocnik pokrzywdzonej parafii.

Chodzi o sprzedaż za plecami parafii Świętej Trójcy należących do niej działek na tzw. serku wolskim w Warszawie. Grunt niebywale atrakcyjny – niezabudowane 8,2 tys. m kw. blisko centrum, tu rok po roku strzelają w górę biurowce. Parafia oszacowała wartość “serka” na ok. 80 mln zł, ale wcale nie chciała się jej pozbyć. Tymczasem kancelaria mec. L. w jej imieniu sprzedała teren powołanej specjalnie do tego spółce Globe Tower w sierpniu 2007 r. za 9 mln euro (według ówczesnego kursu ok. 42 mln zł).

Biegły prokuratury wycenił grunt na 54 mln zł – stąd taka wartość w zarzucie.

Zaufany kurii i Kaczyńskiego

Kancelaria mecenasów L. i M. w Olsztynie specjalizuje się w roszczeniach reprywatyzacyjnych. Bardziej znany jest Józef L. I z kościelnych koneksji (doradzał m.in. olsztyńskiej kurii biskupiej), i z polityki. Na początku lat 90. L. był zaufanym Jarosława Kaczyńskiego. Posłem jego pierwszej partii – Porozumienia Centrum, prezesem założonej przez Kaczyńskiego Fundacji Prasowej Solidarności.

Od końca lat 90. Józef L. przed tzw. Komisją Regulacyjną walczył o działki zamienne za utracone po wojnie nieruchomości parafii Świętej Trójcy. “Serek” parafia dostała w 2005 r., gdy w stolicy rządził Lech Kaczyński. Po roku mec. Józef L. w imieniu parafii podpisał umowę przedwstępną z Globe Tower, którą miesiąc później kupili Cypryjczycy. Zadatek – 125 tys. euro – wpłynął na konto kancelarii olsztyńskich mecenasów.

Z umowy-zlecenia, którą kilka lat wcześniej z mec. L. podpisał proboszcz pomocniczy parafii ks. Sławomir Sikora (dał mu też pełnomocnictwa do reprezentowania parafii w sprawach nieruchomości), wynikało, że mecenas po ewentualnym sfinalizowaniu sprzedaży miał dostać prowizję – aż 25 proc. Ale – jak już pisaliśmy – parafia nie chciała “serka” sprzedać.

Tymczasem w sierpniu 2007 r. wspólnik Józefa L. w olsztyńskiej kancelarii mec. Maciej O. pojawił się u notariusza i – w imieniu parafii, powołując się na wcześniejsze pełnomocnictwa – podpisał finalną umowę kupna-sprzedaży. Gdy proboszcz i parafianie to odkryli, zaczęła się walka o nieruchomość. Zawiadomienie prokuratury o oszustwie to tylko jeden element, w sądzie są dwa procesy cywilne. W księdze wieczystej – po interwencji parafii – Globe Tower jako nowy właściciel nie został wpisany.

Śledztwo kontra procesy

- Uważam, że to sprawa cywilna i jej rozstrzygnięcie należy do Sądu Okręgowego w Warszawie – mówi nam mec. Maciej O. To samo obaj adwokaci oświadczyli wczoraj w prokuraturze.

- Nie musieliśmy czekać z zarzutami na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej. Podejrzani wiedzieli, że Kościół na sprzedaż tej nieruchomości nie dał zgody – mówi Robert Myśliński, szef prokuratury dla Warszawy-Śródmieścia. To samo, w procesie cywilnym, twierdził były już proboszcz pomocniczy parafii Świętej Trójcy ks. Sikora: – Mec. L. miał informacje, że parafia nie chce sprzedać tej nieruchomości. A jeżeli taki zamiar by miała, zgodę na to wyrazić musi zgromadzenie parafialne, a następnie uzyskać akceptację Konsystorza. Takiej zgody nie było.

Tymczasem – dowiadujemy się nieoficjalnie – w aktach są zeznania pośredników rynku nieruchomości, że Globe Tower oferował potem “serek” już za 160, a nawet 300 mln zł!

Źródło: Gazeta Wyborcza

No comments :)