Szef sejmowej komisji śledczej ds. nacisków władz na śledztwa dotyczące polityków i mediów Andrzej Czuma (PO) oświadczył, że nie widzi przeszkód, by odtajnić protokoły z tajnych przesłuchań.
Po godzinie 12.30 odwołano tajne przesłuchanie prokuratora Ryszarda Pęgala, byłego wiceszefa stołecznej prokuratury okręgowej. Komisja zwolniła go do domu z przyczyn osobistych. Po weekendzie okaże się, na kiedy zostanie wezwany. Odwołano też przesłuchania komisji planowane na poniedziałek. Najbliższe posiedzenie - we wtorek o godzinie 9, gdy w trybie jawnym ma zostać przesłuchany prokurator Cezary Przasnek.
Przed południem komisja przesłuchała w trybie tajnym prokuratora Radosława Wasilewskiego. Nie ujawniono szczegółów jego zeznań.
Po tym przesłuchaniu Czuma powiedział, że w jego ocenie wszystkie dotychczasowe tajne zeznania prokuratorów (łącznie już pięć osób) nie zawierają elementów tajemnicy, których nie można by ujawnić.
Jestem za jak największą jawnością naszych prac i dostępnością ich dla mediów. Moim zdaniem nie ma tu żadnych tajemnic i w najbliższych dniach jeszcze raz tę sprawę przeanalizuję - dodał Czuma, pytany kiedy zatem można się spodziewać odtajnienia stenogramów.
Odnosząc się do zarzutu posłów PiS Arkadiusza Mularczyka i Jacka Kurskiego, którzy twierdzą, że Czuma uchyla wszelkie pytania “niewygodne dla Platformy Obywatelskiej i ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego” (tym Mularczyk uzasadnił swe wyjście z tajnego posiedzenia komisji; Kurski od rana w nim nie uczestniczył), szef komisji odparł, że “uchylał tylko te pytania Mularczyka, które były od rzeczy”.
- Nie wszystkie jego pytania oddalałem, ale gdy pan poseł Mularczyk zaczął - w ramach badania osobowości prokuratora Wasilewskiego - pytać go o sprawy sprzed kilku dni czy tygodni. Nasza komisja bada, czy były naciski w latach 2005-2007 - podkreślił Czuma dodając, że także zarzut posłów PiS o obradowaniu komisji nie mającej kworum jest chybiony, bo regulamin sejmowy stanowi, że kworum w komisji to 30 procent jej stanu - a co najmniej trzech z siedmiu członków zawsze uczestniczy w posiedzeniu.
- Te zarzuty można wytłumaczyć wzrastającą nerwowością posłów z Prawa i Sprawiedliwości, wobec informacji od świadków - dodał Czuma.
Wczoraj na jawnym posiedzeniu komisji prokurator Pęgal potwierdził, że był jednym z dziewięciu prokuratorów, którzy zrezygnowali ze sprawowanych funkcji wobec konfliktu z szefową prokuratury Elżbietą Janicką.
Wówczas Pęgal - pytany przez Mularczyka, czy doświadczył nacisków ze strony władz - odparł, że powie o tym na niejawnym posiedzeniu, bo uważa, że te kwestie są objęte tajemnicą, podobnie jak szczegóły ze śledztw, jakie nadzorował - a było wśród nich postępowanie przeciwko b. ministrowi sportu w rządzie PiS Tomaszowi Lipcowi.
Świadek nie chciał też odpowiadać w trybie jawnym na pytanie Sebastiana Karpiniuka (PO), czy słyszał, że Janicka zakazała mu dostępu do protokołu przesłuchania Lipca, mimo że właśnie Pęgal nadzorował to śledztwo i czy to był bezpośredni powód “utraty zaufania” Janickiej do niego. Potwierdził zaś, że Janicka była p.o. szefem prokuratury dlatego, bo kolegium prokuratorów nie zaopiniowało pozytywnie jej kandydatury.
Dzieje się, dzieje
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.