AiKS-owi grozi bankructwo – donosi “Gazeta Wyborcza”. Stowarzyszenie Autorów ma do zapłacenia sporo zaległego podatku VAT.
“Będziemy zrujnowani. To koniec organizacji o 90-letniej tradycji” – mówi na łamach gazety prezes stowarzyszenia kompozytorów, Edward Pałłasz.

W październiku 2007 roku, urząd kontroli skarbowej zażądał od ZAiKS-u 70 mln złotych. To zaległy, 22-procentowy podatek VAT, którego Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych nie płaci od trzech lat. Zaległości, wraz z odsetkami mogą jednak dzisiaj wynosić aż 300 mln złotych.

“To więcej niż rocznie wpływa do kas ZAiKS-u tytułem tantiem i licencji na prawa autorskie. Zagrożony jest majątek organizacji: sześć domów pracy twórczej w Konstancinie, Zakopanem i innych atrakcyjnych lokalizacjach oraz Dom pod Królami w Warszawie, w którym mieszczą się biura stowarzyszenia” – czytamy w gazecie.

Na pytanie, dlaczego ZAiKS nie płaci podatku, Edward Pałłasz tłumaczy: “Nie jesteśmy przedsiębiorstwem, ale stowarzyszeniem autorów nie nastawionym na zysk. Działalność artystyczna jest w świetle obowiązujących przepisów zwolniona z podatku VAT”.

Innego zdania jest niestety Ministerstwo Finansów, uznające ZAiKS za podmiot gospodarczy.

A co do samej działalności kochanego ZAiKS to polecam poczytać:

http://www.bielskascena.033.pl/?p=53

http://di.com.pl/news/20962,0,ZAiKS_zada_tantiem_od_zespolu_ludowego.html

http://www.wprost.pl/ar/75656/Grupa-trzymajaca-tantiemy/?I=1168

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2206071.html

Mam nadzieję, że jeszcze doczekam w Polsce normalnych czasów :)