April 2008
Miesiąc
Marszałek Komorowski potwierdził dymisję Ewy Sowińskiej
Rzecznik Praw Dziecka Ewa Sowińska kilka minut temu oficjalnie podała się do dymisji z dniem 30 czerwca 2008. Dymisji RPD domagała się Platforma Obywatelska oraz Lewica i Demokraci.
Ewa Sowińska jest Rzecznikiem Praw Dziecka od kwietnia 2006 roku. Wcześniej była posłanką LPR. Zdaniem wielu polityków jej wybór na stanowisko rzecznika był decyzją polityczną. Jakby ktoś nie pamiętał to nasza kochana RPD Ewa Sowińska zasłynęła “aferą Teletubisiową”
Uff, koniec ośmieszania stanowiska
Jarosław Kaczyński otwiera drzwi dla neo-LPR-u?
Ludwik Dorn na swoim internetowym blogu apeluje do polityków PiS o rozpoczęcie w ugrupowaniu możliwie największej debaty ideowej i politycznej. “Wydaje się wysoce prawdopodobne, że albo PiS w okresie kampanii wyborczej transmutuje w jakiś neo-LPR (czemu staram się zapobiec z całych sił, a do czego drzwi otwiera nieświadomie Jarosław Kaczyński), albo też neo-LPR pojawi się poza PiS-em” - przewiduje polityk.
Dorn zaapelował do członków i sympatyków PiS: “Rozpocznijcie wielką debatę; domagajcie się od kierownictwa partii, by nadało jej ramy. Nie pozwólcie, by wielką energię i siłę PiS-u zmarnotrawiono na konstrukcję dziecinnego młynka. W tej debacie postawcie żądanie, by uregulować koryto naszej rzeki”.
Jak zauważył, 40% posłów i 60% senatorów z PiS nie posłuchało wezwania prezesa Jarosława Kaczyńskiego i przewodniczącego Przemysława Gosiewskiego o jak głosowanie za ratyfikacją Traktatu.
“Nie sądzę, by ujawniony przez te decyzje problem można było zamilczeć stwierdzeniem, że w takiej partii jak PiS istnieje w sposób naturalny nurt eurosceptyczny. Chyba, że ktoś doda, iż ten właśnie nurt wyznacza główne koryto rzeki. Tylko po co, w takim razie, wystosowywać nieskuteczne apele?” - podkreślił.
Poseł pyta: “skoro PiS jest partią wielonurtową, to czy ma nurt główny i jakim korytem on się toczy?”. Jak zaznaczył, jeszcze do niedawna samo postawienie takiego pytania uznawałby za bezpodstawne, a pytanie za niewymagające odpowiedzi.
“Każdy kto w wyborach 2007 roku kandydował z listy PiS wiedział przed wyborami, że to prezydent Lech Kaczyński i premier Jarosław Kaczyński wynegocjowali Traktat Lizboński. Uznali, a wraz z nimi PiS, że był to sukces, a próby zadawania pytań o realność tego sukcesu prowadziły do zawieszenia w prawach członka partii” - napisał Dorn.
“Każdy wiedział, że PiS opowiada się za integracją europejską, także za Traktatem Lizbońskim. W odróżnieniu od środowisk euro- entuzjastycznych PiS wie, że proces integracji stwarza realne problemy związane z suwerennością, ale rozwiązania tych problemów poszukuje poprzez dyskusję o kształcie integracji, a nie poprzez jej odrzucenie” - podkreślił.
“Tak jako jeden z założycieli PiS widziałem główny nurt mojej partii” - dodał. Jak podkreślił, ubocznym efektem burzliwych wydarzeń ostatnich tygodni jest jej destrukcja i powstanie w PiS - na istotnym obszarze polityki europejskiej - sfery politycznej niepewności.
“Ta sfera niepewności powinna zostać jak najszybciej zlikwidowana wraz z odbudową politycznie efektywnej relacji między nurtem głównym, a nurtem eurosceptycznym. I to nie tylko dlatego, że partii politycznej aspirującej do powrotu do władzy nie stać na hodowanie sfery niepewności w obszarze polityki europejskiej” - uważa Dorn. Zaznaczył, że rzecz dotyczy kwestii jeszcze istotniejszej: czy PiS zachowa zdolność do powrotu do władzy?
Według polityka, słabnięcie PiS jako formacji daleko wykraczającej poza nurt katolicko-narodowy, a nawet wchodzącej z nim w wewnątrzpartyjny spór, otwiera drogę do powstania nowej formacji na prawym skraju sceny politycznej.
“Z tego punktu widzenia Jarosław Kaczyński popełnił ciężki błąd zaczynając grę o warunki ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego od groźby głosowania przeciw, w dodatku zapowiadając klubową dyscyplinę głosowania” - ocenił Dorn. Jego zdaniem, oznaczało to powiedzenie klubowi, partii i wyborcom, że PiS gotów jest umrzeć za postulaty eurosceptyków.
Dorn uważa za jeden z warunków powrotu PiS do władzy odbudowę wewnętrznej i zewnętrznej równowagi swojej partii. “Nie będzie to zadanie łatwe samo przez się, bo do utraconej równowagi wraca się trudno, a i warunki nie są specjalnie sprzyjające” - zaznaczył.
Jego zdaniem, wszystko wskazuje na to, że debata i kampania przed wyborami europejskimi w 2009 roku zostanie zdominowana przez skrajnie zideologizowane nurty.
“Wydaje się wysoce prawdopodobne, że albo PiS w okresie kampanii wyborczej transmutuje w jakiś neo-LPR (czemu staram się zapobiec z całych sił, a do czego drzwi otwiera nieświadomie Jarosław Kaczyński), albo też neo-LPR pojawi się poza PiS-em” - przewiduje.
Dorn podkreśla, że w PiS musi się odbudować nurt główny, który w ciągu ostatniego miesiąca uległ osłabieniu i jest w kłopotach, “z tego powodu, że wypisał się z niego prezes partii”.
“Odbudowa nurtu głównego z prezesem, albo i bez niego jest zatem pierwszym warunkiem skutecznego przeciwstawienia się zagrożeniu radykalizacją albo podziałem. Warunkiem drugim jest przyjęcie zasady, że partia jako całość nie może być zakładnikiem jednego ze swoich skrzydeł” - uważa Dorn. (ls)
Z kraju and Ze świata
12 Apr 2008
Chińska ambasada naciskała na polski Sejm
Ambasada Chin chciała na początku 2008 roku zablokować powstanie w Sejmie Parlamentarnego Zespołu na rzecz Tybetu. A później próbowała ingerować w jego prace. Na to, by zespół nie powstawał, naciskała sekretarz polityczny chińskiej ambasady pani Yu Ruilin – relacjonuje szefowa zespołu Beata Bublewicz (PO). Przestrzegała, że jego powstanie może wpłynąć na relacje polsko-chińskie. Odpowiedziałam, że mamy prawo dyskutować o sprawach międzynarodowych – dodała posłanka PO.
Sowińska może być odwołana już w piątek
Jeszcze dzisiaj PO zwróci się do marszałka Sejmu, żeby na najbliższym posiedzeniu, być może w piątek, Sejm rozpatrzył wniosek o odwołanie Ewy Sowińskiej z funkcji Rzecznika Praw Dziecka - poinformował szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski.
Zdaniem posłów PO, Sowińska nie wypełnia swoich obowiązków bezstronnie, a w swojej pracy nie kieruje się wyłącznie dobrem dzieci. Platforma chce także zmian w ustawie o RPD.
- Pani minister musi jak najszybciej przestać pełnić funkcję Rzecznika Praw Dziecka. Jest dzisiaj wyraźnie związana tylko i wyłącznie z jedną opcją, jest dzisiaj raczej rzecznikiem Radia Maryja, niż rzecznikiem, który walczy o prawa polskich dzieci - powiedział Chlebowski na konferencji prasowej w Sejmie.
- Wiemy o tym doskonale, że w parlamencie mamy wystarczającą większość, żeby panią minister odwołać. (…) Dzisiaj zwracamy się do polityków PiS, żeby w tej sprawie zechcieli zabrać głos, poparli nasz wniosek - podkreślił szef klubu PO.
Według PO Sowińska, wbrew złożonemu ślubowaniu, nie strzegła w należyty sposób praw dziecka ani godności powierzonego jej stanowiska, przy wypełnianiu swoich obowiązków nie dołożyła należytej staranności i sumienności, a także nie dochowała wierności konstytucji.
Wniosek o odwołanie RPD oraz nowelizacja ustawy są już gotowe. Jeszcze we wtorek wniosek o odwołanie Sowińskiej trafi do marszałka Sejmu - zapowiedział Chlebowski.
Posłowie PO zarzucają Sowińskiej m.in., że wykorzystywała urząd do prezentowania prywatnych poglądów (np. wystosowała list w obronie abp. Stanisława Wielgusa), ograniczyła kontakty z dziennikarzami, preferując media związane z o. Tadeuszem Rydzykiem, w sprawach podejmowanych przez pracowników Biura wskazywała swoje subiektywne nastawienie jeszcze przed ich obiektywnym zbadaniem, w licznych wypowiedziach wykazywała brak poszanowania dla osób, w tym dzieci wychowywanych w odmiennym od akceptowanego przez siebie środowisku (np. potępienie rodzin wychowujących dzieci w konkubinacie).
We wniosku przytaczane są również wypowiedzi Sowińskiej o teletubisiu Tinky-Winky, zakazie pracy z dziećmi dla homoseksualistów czy urzędowej rejestracji konkubinatów. Posłowie wypominają jej także nieinformowanie opinii publicznej o działaniach podejmowanych przez Rzecznika (np. ustanowieniu medalu “Pro Infantis Bono”, obradach rad doradczych działających przy RPD), unikanie otwartych debat publicznych na ważne tematy dotyczące dzieci i ograniczenie współpracy z organizacjami pozarządowymi.
- Polskie dzieci potrzebują Rzecznika, który jako obrońca ich praw będzie w stanie w sposób bezstronny, staranny, sumienny i godny - wprowadzać w życie tezy zawarte w złożonym ślubowaniu oraz wypełniać zadania określone w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka - napisano we wniosku Platformy.
We wtorek na konferencji prasowej Magdalena Kochan (PO) przedstawiła założenia nowelizacji Ustawy o RPD. Aby wzmocnić ten urząd, proponuje, by funkcję rzecznika mogła pełnić jedynie osoba “wyróżniająca się wiedzą prawniczą lub pedagogiczną, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na walory moralne i wrażliwość społeczną”.
Zgodnie z zaproponowanymi przez nią poprawkami do Ustawy o RPD, rzecznik podejmowałby działania z własnej inicjatywy oraz w przypadku, gdy dotrze do niego wiadomość o naruszaniu praw lub dobra dziecka. Mógłby też m.in. występować do właściwych organów z wnioskami o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, o wydanie lub zmianę innych aktów prawnych oraz zlecać sporządzanie ekspertyz i opinii.
Nowelizacja nakładałaby na organ, organizację lub instytucję, do których zostało skierowane wystąpienie, obowiązek poinformowania rzecznika o podjętych działaniach lub zajętym stanowisku nie później niż w terminie 30 dni oraz współdziałania i udzielania mu pomocy. W przypadku gdy rzecznik nie podzielałby tego stanowiska, mógłby zwrócić się do właściwej jednostki nadrzędnej o podjęcie odpowiednich działań.
W nowelizacji znalazłby się również zapis o współdziałaniu RPD ze stowarzyszeniami, ruchami obywatelskimi, innymi dobrowolnymi zrzeszeniami i fundacjami na rzecz ochrony praw dziecka.
Wniosek o odwołanie Sowińskiej złożył także, jeszcze w lutym, klub LiD. Na konieczność nowelizacji Ustawy o RPD, tak by wzmocnić jego kompetencje, wskazywało wielu ekspertów i działaczy na rzecz dzieci, m.in. Kapituła Orderu Uśmiechu oraz Polskie Stowarzyszenie im. Janusza Korczaka.
Czyżby miało nie być w Polsce więcej “afer Teletubisiowych” ?
Ja jestem ZA