Kamiński: Tusk prosił, żeby nie desygnować go jutro
Kamiński powiedział, że w trakcie spotkania prezydent przedstawił najważniejsze strategiczne kwestie polityki zagranicznej, w tym kwestie tarczy antyrakietowej, Traktatu Reformującego i Karty Praw Podstawowych. Podkreślił, że nie może zdradzić szczegółów, gdyż część z nich ma poufny charakter.
Kamiński wyraził zdziwienie słowami Tuska, który podczas konferencji mówił, że Lech Kaczyński podczas rozmowy przekazał jedynie “subiektywne opinie” dotyczące Radosława Sikorskiego. Wg prezydenckiego ministra, Lech Kaczyński przedstawił fakty, lecz z częścią z nich Tusk zapozna się z dopiero, gdy uzyska dostęp do informacji ściśle tajnych. Według Kamińskiego fakty te miałyby Sikorskiego dyskwalifikować jako przyszłego szefa MSZ. – To są fakty, dla których pan Radosław Sikorski przestał być ministrem w rządzie PiS, przy dużym udziale prezydenta w tym zakresie. One są związane, nie z czymkolwiek z jakiejś odległej przeszłości pana Radosława Sikorskiego, ale z jego funkcjonowaniem jako ministra obrony narodowej – powiedział na konferencji prasowej Kamiński. Podkreślił też, że mimo to prezydent powoła Sikorskiego na szefa MSZ jeśli zostanie mu przedstawiony jako kandydat, ale to przyszły premier będzie ponosił za to pełną odpowiedzialność.
Michał Kamiński zasugerował, że być może poznamy nowe fakty, które mogłyby wpłynąć na nominację ministerialną dla Sikorskiego.
W wielkim skrócie – kolejna bajka z cyklu “Jak był z nami to był swój chłop, jak odszedł to go zniszczymy”. To się już robi żałosne…