October 2007


Z kraju 16 Oct 2007

Krótki filmik na przypomnienie kilku faktów przed wyborami…

YouTube Preview Image
Ze świata 15 Oct 2007

Dwa zbrojne ugrupowania szyickie zadeklarowały w niedzielę swą odpowiedzialność za zamachy na polskie cele w Iraku, motywując te ataki rzekomym torturowaniem Irakijczyków przez polskich żołnierzy. – Chcemy powiedzieć Polsce, że wszystkie jej interesy w Iraku staną się celem naszego oporu, w tym dyplomaci, firmy i wojsko – mówią terroryści.

Deklarację taką złożyły w nagraniu wideo, udostępnionym telewizji Reutera, nieznane dotąd Brygady Imama Husajna i Imama Musy al- Kadimiego. Zamach bombowy na polskiego ambasadora i inne ataki na Polaków miały być dla Polski ostrzeżeniem, że utrzymując swe wojska w Iraku “utonie w bagnie, tak jak Wielka Brytania”.

Na filmie widać czterech zamaskowanych uzbrojonych mężczyzn, przy czym jeden z nich trzyma rakietowy granatnik przeciwpancerny. Za nimi umieszczono czarne sztandary z wypisanymi po arabsku nazwami ich ugrupowań.

Ataki są jasnym przesłaniem dla Polski: Opuśćcie Irak, zanim utoniecie w jego bagnie, tak jak stało się to z Wielką Brytanią – odczytał z kartki jeden z mężczyzn. Sformułowanie to nawiązuje do decyzji Londynu o zmniejszeniu wiosną przyszłego roku brytyjskiego kontyngentu wojskowego w Iraku o połowę.

- Chcemy powiedzieć Polsce, że wszystkie jej interesy w Iraku staną się celem naszego oporu, w tym dyplomaci, firmy i wojsko. Czynimy wyjątek tylko dla dziennikarzy. Ataki są naturalną reakcją na to, co polskie wojsko robi w Diwanii, od zabijania po aresztowania i torturowanie ludzi w Diwanii – głosi odczytane na filmie oświadczenie.

Odwołuje się także do historii Polski, dodając: “Wiemy, że byliście pod okupacją, i o tym, jak bardzo cierpieliście, pamiętajcie, jak bardzo cierpieliście”.

3 października w Bagdadzie trzy bomby wybuchły obok przejeżdżającego konwoju samochodowego polskiej ambasady, ciężko raniąc ambasadora Edwarda Pietrzyka. W zamachu tym zginęli polski kierowca ambasadora oraz Irakijczyk.

W pięć dni później samochód-pułapka eksplodował niedaleko polskiej ambasady, zabijając dwóch Irakijczyków. Zamach ten nie spowodował żadnych ofiar wśród personelu polskiej placówki, nie ucierpiała też jej siedziba.

Z kraju 15 Oct 2007

Niedziela, godz.12.29. TVP Info na pasku prezentuje wyniki sondażu PGB: PiS – 36 proc., PO – 30, LiD – 18, PSL – 6, LPR – 6.

I to wszystko. Widz nie dowiaduje się, że sondaż jest mocno przeterminowany, bo z początku zeszłego tygodnia (9-10 października), a więc sprzed piątkowej debaty Kaczyński – Tusk, którą według wszystkich sondaży wygrał właśnie szef PO.

Tak się składa, że PGB to ulubiona firma sondażowa PiS. Politycy tej partii publicznie deklarowali, że to jedyna firma badawcza godna zaufania. I tak się złożyło, że po wyborach w 2005 r. jej założyciel Marcin Palade dostał dzięki PiS fotel szefa publicznego radia w Opolu.

Jednocześnie TVP Info na pasku nie pokazała najświeższego sondażu przeprowadzonego już po debacie Kaczyński – Tusk. Ten sondaż – SMG/KRC dla “Faktów” TVN – dawał sporą przewagę PO (39 proc.) nad PiS (29 proc.).

Z materiałów biura prasowego TVP: “TVP Info będzie kanałem dla wszystkich, których interesują aktualne wiadomości z Polski, ze świata i z regionu. Główną pozycją będzie serwis informacyjny”.

 

źródło: gazeta Wyborcza

Ciekawe jak brzmi oficjalne tłumaczenie tej “pomyłki”…

Z kraju 15 Oct 2007

Dorota Wysocka wypadła z grafiku i przestaje prowadzić “Wiadomości” w TVP 1. Wersja oficjalna brzmi: musi zrobić miejsce nowym twarzom. Wersja nieoficjalna: została ukarana za materiał o wizycie Tuska w Anglii – pisze “Dziennik”.  

Wysocka dwa tygodnie temu uparła się, żeby pokazać materiał o kampanii lidera PO na Wyspach. Jeszcze wczoraj poprowadziła program. Ale – jak dowiedział się “Dziennik” – powiedziała kolegom, że niedziela to jej ostatni dzień pracy. Nie ma jej w grafiku na najbliższe dni i nie poprowadzi programu co najmniej do końca kampanii. Wiceszefowa Agencji Informacji w TVP Patrycja Kotecka w rozmowie z gazetą powiedziała, że odsunięcie Wysockiej ma pozwolić na wprowadzenie nowego prezentera. Wysocka potwierdza, że taką wersję usłyszała od kierownictwa. Jej kolega jednak w rozmowie z “Dziennikiem” stwierdził: – To kara za upieranie się przy wyemitowaniu w programie taśmy z wizyty Tuska w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Tuż przed wyborami nie chcą mieć z nią podobnych problemów.

Dziś jako prowadzący główne wydanie “Wiadomości” ma zadebiutować Piotr Świąc, dziennikarz z gdańskiego ośrodka TVP.

O próbach zablokowania materiału na temat wizyty Tuska na Wyspach pisała “Gazeta Wyborcza”: Na dwie godziny przed “Wiadomościami” wydawca poinformował, że taśma z Londynu jest tak złej jakości, że nie nadaje się do emisji. Wydawcę poparła Patrycja Kotecka: Ma być tylko krótka wzmianka. Prowadząca tego dnia dziennik Dorota Wysocka chciała obejrzeć nagranie. Ale okazało się, że taśma zaginęła. Wtedy Wysocka poinformowała wydawcę, że “Wiadomości” nie poprowadzi, jeśli z Londynu nie zostanie przysłane ponownie nagranie dobrej jakości. Odmowa Wysockiej byłaby problemem. Jej zmienniczka Małgorzata Wyszyńska tego dnia była w Kijowie, bo w niedzielę miała z Ukrainy poprowadzić dziennik.

I wtedy londyńska kaseta cudem się odnalazła, była bardzo dobrej jakości. Więc materiał o Tusku na Wyspach powstał. Wysocka wówczas nie chciała tego komentować, zasłaniała się zakazem rozmów z mediami.

Z kraju 9 Oct 2007
“Kupię dubeltówkę i odstrzelę kaczki” – za takie słowa 36-letni mieszkaniec Konina trafi przed sąd grodzki – informuje radio RMF FM.

Zdanie napisał na forum internetowym. Policja potraktowała sprawę śmiertelnie poważnie, ponieważ w tym czasie prezydent Lech Kaczyński miał odwiedzić sanktuarium w Licheniu niedaleko Konina.

Funkcjonariuszy zawiadomił inny internauta, a policjanci szybko namierzyli dowcipnisia. Mężczyzna przyznał się do winy, wszystko tłumaczył poczuciem humoru. Jak podaje RMF FM, policjanci mu uwierzyli i kazali napisać na kartce, że to był żart. Notatka przez dwa tygodnie krążyła między policją i prokuraturą. W końcu mężczyźnie zarzucono wywołanie fałszywego alarmu – teraz odpowie tak samo, jakby powiadomił o podłożeniu nieistniejącej bomby.

 

Nie ma to jak demokratyczna wolność słowa. Za PRLu też trzeba było uważać z żartami… ehh

« Previous PageNext Page »