Ministerstwo sprawiedliwości zamierza wprowadzić maksymalne stawki za usługi adwokatów i radców prawnych – ten sposób resort chce obniżyć koszty usług prawnych.

“Rzeczpospolita” podkreśla, że nowe stawki będą dotyczyć przypadków, gdy zapłatę ustalają między sobą prawnik i jego klient na drodze umowy. Do tych umów ministerstwo chce wprowadzić tak zwane stawki ostateczne.

Ich wysokość nie jest jeszcze znana, gdyż trwają konsultacjie w kwestii proponowanych kwot. Wiadomo jedynie, że mają być wyższe od stawek minimalnych z obowiązującego obecnie rozporządzenia ministerstwa, ale niższe od najwyższych, które obecnie są liczone jako sześciokrotność stawki minimalnej.

Jak informuje “Rz”, środowiska prawnicze sprzeciwiają się projektowi ministerstwa, obawiając się obniżenia zarobków. Krytyczna wobec projektu jest także Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

- To jeden z gorszych projektów Ministerstwa Sprawiedliwości – mówi “Rz” Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. – Jeśli jednak wysokość stawek urzędowych będzie odzwierciedlać wolnorynkowe realia wyceny pracy prawników, to wszystko będzie w porządku. Ale jeśli nie, to będziemy zaskarżać je, gdzie tylko się da, także do instancji europejskich, jako sprzeczne z zasadą swobody umów i naruszające interesy polskiej gospodarki – zapowiada Rymar. – Przecież wówczas zlecenia od firm na obsługę prawną będą kierowane do międzynarodowych kancelarii za granicą.

- Ministerialne propozycje godzą w wolność gospodarczą zagwarantowaną konstytucyjnie – wtóruje mu Władysław Lewandowski, sekretarz Krajowej Rady Radców Prawnych. – Wprowadzenie tabeli opłat to realizacja polityki upaństwowienia wolnych zawodów prawniczych.

Zdaniem rozmówcy “Rz”, radcowie w mniejszych miejscowościach zaaprobują stawki ministerialne, bo dla nich mogą się one okazać korzystne. Jednak na pewno nowe rozwiązanie uderzy w radców z dużych kancelarii.

źródło – Rzeczpospolita

A może by tak ustalić stawki na inne usługi? Fryzjerskie, remontowe, lekarskie… do tego dodajmy stałe ceny ustalane odgórnie… i będziemy mieli piękny socjalizm :)