Zawisza chce karać kobiety za noszenie mini na drodze
Jak podaje “Newsweek” Artur Zawisza domaga się kar dla kobiet, które przy drogach noszą minispódniczki i bluzki z głębokim dekoltem.
Od kilku miesięcy poseł Prawicy Rzeczpospolitej lobbuje w Ministerstwie Sprawiedliwości za wpisaniem do kodeksu karnego nowego rodzaju przestępstwa – biernego zachęcania do seksu. Miałoby ono polegać na noszeniu przez kobiety kuszących strojów i mocnego makijażu w okolicach dróg. Według posła taki paragraf pomoże zwalczyć prostytucję kwitnącą przy ruchliwych trasach.
Pozostaje problem jak odróżnić prostytutki od innych skąpo ubranych kobiet. – Może się zdarzyć, że atrakcyjna dziewczyna wracająca w mini z dyskoteki zostanie zatrzymana przez policję, ale takie przypadki byłyby rzadkie – powiedział “Newseekowi” Zawisza. Dodał, że wierzy w doświadczenie policjantów, które pozwoli im odróżnić porządne kobiety od panien lekkich obyczajów.
W sumie fakt – o ile lepiej by było w IV RP prawa i sprawiedliwości gdyby Polki wzięły przykład z wyzwolonych kobiet z Bliskiego Wschodu i chodziły ubrane od stóp do głów…
No i nie zapominajmy, że wypadałoby jeszcze powołać komisję sejmową do zbadania co to znaczy “okolica drogi” – bo to w końcu nie takie oczywiste i policja mogłaby mieć problemy z zatrzymywaniem kobiet, które idą np 15m od ulicy…
A co byście powiedzieli na karanie … GŁUPOTY?
lusdn…
ongvnwnuc anctn oymnwxb scgo eqacluqhyebwwhj…