Po kilku miesiacach bezustannego braku czasu i odkładania tego projektu “na jutro” w końcu zebrałem się sam w sobie i uruchomiłem stronę.

Ciekawe czy ktoś to wogóle będzie czytać – ale co tam – mogę przynajmniej trochę pomarudzić sobie na naszą kochaną ojczyznę i rządzących…

Na razie jest tu bardzo skromnie – ale mam nadzieję, że z czasem się jakoś wszystko poukłada  – czego życzę też z całego serca naszemu krajowi :)